czwartek, 6 grudnia 2012

Ludzie nadal zaskakują


Czasami ludzie nadal mnie zaskakują (myślałem, że już nie mają czym), tylko nie wiem czy to już uraz psychiczny, czy po prostu głupota: Masz 13 lat i żalisz się wszystkim, że chłopak z Tobą zerwał i Twoje życie nie ma sensu? Potniesz się? (nie zapomnij napisać na Facebook'u), ktoś musi zobaczyć jak cholernie jest Ci teraz ciężko. Z tego co wiem to kiedy człowiek na prawdę jest zdesperowany i nie potrafi sobie poradzić to raczej izoluje się do wszystkich, nie chce mieć z nikim kontaktu, zamyka się w pokoju na klucz i nie wychodzi przez dłuższy czas, a nie wrzuca co chwile na Facebook'a posty jak ciężko mu jest. Do tego wklei jeszcze link do smętnej piosenki, aby podkreślić sytuacje (ukryty przekaz). W takim wieku, co można w zasadzie więcej zrobić, na pewno nie ma szans, że ułożysz sobie życie na nowo, tyle przeżyłaś, nie masz już czasu aby zacząć od nowa. Dobijają mnie też ludzie, którym umarł dziadek, babcia lub ktoś inny. Jak normalna zdrowa osoba by się zachowała? Weszłaby na Facebook'a najszybciej jak się da (najlepiej na komórce podczas pogrzebu) i wkleiła posta: "Dziadek [*]" - brak słów (weź trzy palce i pierdolnij się w czoło). Wkurwiające jest też to kiedy w wypadku zginie jakaś osoba damy na to nasz kumpel, którego wszyscy zawsze wyzywali, mówili, że jest debilem, kujonem bo nigdy nie chciał uciekać z lekcji, ani napić się piwa, on umarł, nagle pojawia się 10 tysięcy najbliższych przyjaciół gotowych w stanie opowiedzieć Ci o nim dokładnie wszystko. Oczywiście nikomu nie życzę, aby był kiedyś świadkiem takiej sytuacji, bo to nie jest śmieszne, nie ma tym żadnego fejmu, po prostu czasami ludzka głupota udziela się tak mocno, że można dostrzec gołymi oczami otaczającą jej aurę.
Zbaczając już trochę z toru zawsze bawili mnie tacy młodzi gangsterzy. Mam w znajomych właśnie takie przypadki. Typy chodzą do drugiej klasy gimbazjum, dwa chudzielce jeden to wzrostu siedzącego psa w kapeluszu i zapisali się na siłownie, żeby trochę przykozaczyć. Śmiałem się kiedy wstawiali zdjęcia, samojebki na siłowni jak napinają klatę(zoba, zoba jaki napompowany). Śmiałem się kiedy wstawiali posty: "Ale dzisiaj zajebany 4 godziny na siłowni", "Plecy zrobione, teraz tylko klata.", "A ty co dzisiaj robiłeś?" - "Ja dzisiaj łydki i uda, ale nie było dla mnie odpowiednich ciężarów, to sobie odpuściłem". Kiedy wstawili filmik na którym "ćwiczą", a pod nim kłócili się: "Eee usuń to bo tutaj lipnie klate spinałem.", "Kurwa, ja tutaj właśnie zajebiście plecki pokazałem", "No dobra to jutro nagramy jeszcze raz." - przestałem wierzyć, że się im polepszy - sprawdza się tutaj cytat kolegi: "na tym świecie są ludzie i parapety". 
Ostatnio czytałem coś takiego, prawdziwy support: "Do jutra, zapewnię Ci rozrywkę lamusie!" pod spodem od razu komentarze: "Stary z kim się bijesz?" odpowiedź: "No właśnie zastanawiam się czy nie zająć się dwoma na raz, ale nie wiem czy plecy wytrzymają". - Wiadomo po kontuzji z siłowni, ale cwanie chciał najpierw podejść psychicznie rywala.
Na koniec chciałbym pozdrowić jeszcze małolatów chodzących w koszulce "Jack Daniel's"