piątek, 7 grudnia 2012

Przestrzeń internetowa

Internet to moje ulubione miejsce do wyrażania własnego zdania, własnej opinii i poglądów. Zawsze można znaleźć kogoś z kimś można podyskutować na dany temat. Jest coś w tym kiedy właśnie tutaj opisuję wam różne sytuacje lub komentuje zachowania innych, kiedy piszę ciągle co myślę, nie używam nawet "Backspace'a", nikt mi nie wchodzi w słowo i to jest zajebiste! - nienawidzę brania udziału w dyskusjach tak jak robią to polscy "politycy". Wyobrażam sobie to miejsce jak wielki plac, w którym znajduje się pełno ludzi i informacji, stąd wyciągamy właśnie najwięcej nauki, bo szukamy tego co nas interesuje. Ktoś się mnie kiedyś zapytał: "Wiesz kto Cię zna najlepiej?" odpowiedziałem: "Przyjaciele" - nie mam jakiejś mani rozmowy o moich problemach z rodzicami, zazwyczaj rozmawiam o tym z przyjaciółmi. Ta druga osoba odpowiedziała mi: "Najlepiej zna Cię wujek Google". Zdziwiłem się na początku (niby czemu?!). No i w zasadzie jest w tym trochę prawdy, ponieważ to tutaj szukamy informacji o wszystkim co nas interesuje, to tutaj słuchamy muzyki, którą uwielbiamy, to stąd pobieramy różne filmy czy gry, które lubimy, to tutaj szukamy odpowiedzi na nurtujące nas pytania, a przede wszystkim to tutaj co jakiś czas zamieszczamy własne dane: Imię, nazwisko, adres, wiek, zainteresowania, praca, wykształcenie kiedy chcemy się zarejestrować się na jakiejś stronie. Jeśli posiadamy profil na losowym portalu społecznościowym, to właśnie tam gromadzą się tonami informacje na nasz temat - te prawdziwe. Ktoś się z tym zgodzi, drugi nie i powie: "No tak, ale z wujkiem Google nie rozmawiamy o naszych problemach" - a czy nasze problemy określają nasz charakter, to kim jesteśmy?(można o tym dyskutować), a po drugie nikt oprócz najbliższej rodziny nie zapamiętuje naszych problemów na dłużej, nawet najbliżsi przyjaciele, taka jest natura człowieka (to tyle z lekcji WDŻ).
Wracając do tematu, oczywiście są tutaj pojedyncze zagrożenia, ludzie oszuści, którzy rozmawiając z kimś na czacie podają fałszywe informacje na swój temat, następnie ktoś się spotyka z kimś takim w rzeczywistości i wynikają z tego nie miłe sytuacje: "Gosiu upadłaś i uderzyłaś się o głowę, zaniosłem Cię do siebie do domu i zaopiekowałem się Tobą. PS za 9 miesięcy przyjdzie do Ciebie prezent".
Mimo wszystko jeśli ktoś myśli no i oczywiście nie ma 5 lat, to nie powinien wpaść w takie chore sytuacje lub cokolwiek innego. 
Lubię to miejsce, tutaj na prawdę mogę być sobą, nikogo nie muszę udawać, no przecież jeśli ktoś mnie nie polubi to się nie załamie. Wiem, że większość ludzi używając internetu tak naprawdę udaje kogoś innego, sprawdza się tutaj cytat: "W internecie ludzie mogą być kim tylko chcą, więc dlaczego większość z nich postanawia być idiotami?". No i jest tutaj sporo takich ludzi, pisałem o nich wcześniej kilka razy, nie będę się znowu rozpisywał (ciekawych odsyłam niżej) nigdy się ich nie pozbędziemy, ani też nikogo tego nie nauczymy, no chyba, że pojawią się systemy, które będą się blokowały kiedy będzie chciał z nich skorzystać typowy debil.
Od kiedy zacząłem pisać bloga cała anonimowość zapadła w niepamięć, wszędzie podpisuje się własną ksywką no i nie przeszkadza mi to. W zasadzie to nic się nie zmienia, nadal używam internetu tak jak chcę, postanowiłem pisać tutaj i zajmować się tym, będę to robił, bo to lubię każdy ma jakieś własne ciśnienie na życie, lubię usiąść wieczorem przed komputerem, puścić płytę "Miuosh, Piąta strona świata" i coś napisać.