środa, 24 lipca 2013

SKAZANY NA ROK WIĘZIENIA ZA JEDNEGO GRAMA

Pisałem kiedyś w zasadzie to dosyć niedawno o polskich stereotypach, o Polakach i ich podejściu do ojczyzny. Jestem patriotą mimo, że widzę i staram się zrozumieć pewne sprawy jednak takie jak ta niestety dają do pomyślenia nad tym co tak naprawdę się u nas w kraju dzieje:

http://tomaszczukiewski.natemat.pl/69455,siedzialem-w-celi-z-morderca-wywiad-z-pawlem-falkowskim-skazanym-na-rok-wiezienia-za-posiadanie-jednego-grama

Miałem plan na przyszły wpis, aby wypowiedzieć się na temat wyroku śmierci, chciałem w nim również poruszyć właśnie takie sprawy jak szufladkowanie wszystkich "przestępców" bo nie wszystkich chyba można nimi nazwać. Jednak natrafiłem na ten właśnie artykuł i uznałem, że to najlepszy moment.
 Osobiście dla mnie chorym jest wsadzanie do celi człowieka, aresztowanego za palenie lolka i posiadanie w przeszłości kilku niepełnych gramów. Jaki jest cel zamknięcia go na jeden rok w więzieniu? Chyba tylko taki aby faktycznie mu zniszczyć psychikę, pozbawić bliskich, pozbawić stałego źródła utrzymania i na końcu rozpierdolić tym wszystkim całe życie. Jeśli mielibyśmy już go karać to po prostu kara pieniężna byłaby bardziej odpowiednia. Po którymś tam razie w końcu zacząłby się bardziej ukrywać z tym co robi lub na zawsze skończyłby z tym, ponieważ nudnym stałoby się spłacenie, któryś już raz z rzędu kary pieniężnej. Przynajmniej ze Skarbu Państwa nie upłynęłoby 30tyś. złotych za prowadzenie jego sprawy.

 O systemie funkcjonowania więzienia chyba nie trzeba dużo mówić, wystarczy przeczytać o tym co się tam dzieje w powyższym artykule, aby każdy zrozumiał tę żenadę.
Paweł został przydzielony do celi z mordercą. Rozumiecie? Człowiek bezproblemowy, nie stwarzający nigdy problemów, całkowicie nie groźny, człowiek z bardzo wielkim optymistycznym podejściem do świata odsiedział część wyroku z mordercą - to taki bonus, aby mógł poznać drugą stronę świata.
Wspomniane było również o systemie higieny. Ci pracownicy, strażnicy Teksasu, Mordoru i żelaznych bram, oni tam zapierdalają w jakichś maskach gazowych? Czy im raczej nie przeszkadza ów fakt, że wszyscy skazańcy myją się raz w tygodniu i razem z nimi praktykują taki styl życia? Wyobraźcie sobie co się dzieje jak oni wszyscy tam się spotykają w porze obiadowej na stołówce (nagły brak apetytu).

Rozumiem, że te kolejki trzy razy w miesiącu na widzeniach są takim odwzorowaniem "Zobaczcie co się kurwa działo w komunie" kolejki jak do mięsnego! Ojciec, którego dziecko chce odwiedzić go na widzeniach powinien je uprzedzić wcześniej telefonicznie, że będzie miało dodatkowo za darmo odwzorowanie życia społecznego w komunie.

Nie dziwie się Pawłowi, że po tym wszystkim nagle przestał być patriotą i nie czuje się już obywatelem naszego państwa.
"Przez to wszystko znienawidziłem własny kraj. Ja jeszcze parę lat temu uważałem się za patriotę, walczyłbym o Polskę, ale teraz czuję się człowiekiem szykanowanym, nie czuję się obywatelem tego kraju."