piątek, 30 sierpnia 2013

PRZEZ LOS ANGELES, NEW YORK I WASHINGTON

Wakacje, ludzie podróżują, poznają nowe tereny i zwiedzają (gracze eksplorują). Będąc na wakacyjnych wczasach pod gruszą u braciaka w Płocku zwiedzałem sobie miło centrum miasta ze znajomymi kiedy tu główną ulicą przejechał autobus z tabliczką "MURZYNOWO" ( jedna z okolicznych wsi Płocka) - pierwsze skojarzenia? Oczywiście, mimo to że nie jestem zagorzałym praktykującym rasistą, a raczej bardziej przyjaźnie nastawiony do ludzi. Jednak pomimo wszystko na twarzy momentalnie pojawia się uśmiech, a po chwili nieprzerwany śmiech (jak w młodości po kawałach o TWOJEJ STAREJ). Nie wiem dlaczego, ale jakoś nie chciałbym wsiąść do autobusu jadącego do Murzynowa (jakiś taki zniszczony był... też). Nie chcę tutaj absolutnie nikogo obrazić dlatego wypowiem się tutaj zasłaniając się nowo poznanym słówkiem, którego właśnie teraz użyję, aby wybronić się od potencjalnych ataków  - "stand-up" (TARCZA!). Jeśli oglądacie kabarety na pewno znacie to słowo. Jeśli nie, odsyłam do wujka Google.

Kiedy zobaczyłem ten autobus z tabliczką "Murzynowo" no po prostu nie mogłem się powstrzymać od śmiechu, znajomi nie zareagowali jednak tak jak ja, mieszkają tutaj od jakiegoś czasu i zdążyli już przywyknąć. Zadałem pytanie czkając co drugie słowo: "Dlaczego taka nazwa? Czy oni mają tam jakąś fabrykę może?" znajomi chwycili żart na co jeden z nich mi odpowiedział: "tak największą w Polsce fabrykę i ekspresowy zbiór bawełny" (wielkie oczy). Wszyscy zaczęli się śmiać. Nie mogłem tego przeboleć, idąc dalej co chwile przypominał mi się ten autobus jadący właśnie tam, śmiałem się i śmiałem. No kurde, ale jak można mieszkać w Murzynowie? (no jak?!). Zawsze kiedy widzę, jakąś śmieszną nazwę miasta czy wsi od razu wyobrażam sobie, jak ktoś dostaje jakiś list czy pocztówkę od rodziny z podpisem na dole: "Murzynowo dnia: tego i tego", a co jeśli przez pomyłkę ktoś by dostał kopertę wypisaną z Murzynowa? (dzieci! Nie schylać się dziś po mydło!).

Murzynowo nie było jedyne (szok). Tego samego dnia dowiedziałem się później w nocnym autobusie, w którym siadałem bardzo ostrożnie, aby nie urazić kogoś podróżującego z Murzynowa, że istnieje taka wieś jak Ciućkowo (również okolice Płocka). Drużyna reprezentująca? HURAGAN CIUĆKOWO! Przejeżdżając kiedyś z tatą przez wieś Kocie Łby również zastanawiałem się nad nazwą, zapytałem ojca. Otrzymałem taką odpowiedź: "Drogi prowadzące przez tą wieś są ugruntowane z kocich łbów" - Młody i głupi przestraszyłem się myśląc, że zasługą trzęsienia się auta są czaszki kotów, po których właśnie jedziemy.