sobota, 19 października 2013

Legendarne zdjęcia „Struggling Girl”

Często jest nam dane napotykać się na szokujące zdjęcia, na wstrząsające ujęcia fotoreporterów ukazujących prawdę o świecie, niestety nie taką jaką chcielibyśmy zobaczyć - jednak mimo wszystko prawdę, która zostaje w pamięci. 

Kevin Carter, którego zdjęcia można rozpoznawać po lekturze książki: "Bractwo Bang Bang", po seansie filmu "The Bang Bang Club" lub z innych źródeł, jest autorem legendarnych zdjęć takich jak: "Struggling Girl", które przedstawia kilkuletnią wygłodzoną i doszczętnie wychudzoną dziewczynkę, która już nie ma sił dalej iść oraz sępa czekającego w oddali na śmierć dziewczynki, która w bliskiej przyszłości miała stać się jego pokarmem.
 
Tym zdjęciem Kevin Carter zapewnił sobie nagrodę Pulitzera (prestiżowa nagroda), które świetnie odegrało rolę przedstawienia obecnej sytuacji w RPA i otworzyło oczy światu na problem głodu w Afryce. Carter po wykonaniu zdjęcia odszedł z miejsca zdarzenia zostawiając dziewczynkę samą i bezbronną. Nikt do dziś nie wie jakie losy doczekały dziewczynki. Jednak gdy powrócił oklaski szybko zamieniły się na ataki słowne i niezrozumienie ze strony ludności i dziennikarzy: "Dlaczego Pan jej nie pomógł?", "Dlaczego Pan pozwolił tej dziewczynce umrzeć?", "Przecież mógł Pan ją uratować". Ludzie szybko zaczęli czuć nienawiść do Cartera za to jak się zachował. 
Pracą fotoreportera jest ujęcie jak najwięcej i jak najlepszych ujęć ukazujących prawdę, a nie ratowanie każdego człowieka, tylko dlatego, że jest w centrum zdarzenia. Ten obowiązek spoczywa na barkach sił ONZ i innych ugrupowań walczących z problemem głodu w RPA. 


Ludzie jednak nie rozumieli krzycząc dalej: "Jak tak można!", mówili: "Ja bym jej pomógł". Brzydko mówiąc, gówno prawda. Ludzie codziennie spotykają na ulicach patologie, ludzi żebrzących o jedzenie. Nie od dziś i nie od niedawna na ulicach mija się ludzi wygłodzonych często też bezdomnych, a ludzie mijają ich bezinteresownie nie przejmując się ich sytuacją, często odwracając wzrok.
 
Każdy fotoreporter udostępniając takie zdjęcia (jak tutaj zamieszczone) nie stawia jednak ludzi w łatwej sytuacji. Ludzie obserwując je są zmuszani do odczuwania empatii, często nie wiedzą jak się zachować i dlatego współczują. Tym się usprawiedliwiają: "Przecież ja współczuje, ja już nie muszę nic robić, bo współczuję." I na tym zazwyczaj się kończy. 

Kevin Carter po kilku latach popełnił samobójstwo, nie radząc sobie z depresją.