piątek, 21 lutego 2014

Długie zimowe wieczory z sagą Gothic

Został ostatni tydzień zimowych ferii, niektórzy głowią się jak najlepiej wykorzystać wolny czas; wyjechać do rodziny, wyspać się, zachlać każdego dnia, spotykać się ze znajomymi lub po prostu nic nie robić i mieć wszystko gdzieś. Ja już to wszystko mam za sobą, jednak lukę w długich zimowych wieczorach najlepiej załatała mi "saga Gothic", którą odkurzyłem w swojej pamięci podczas ostatniego pobytu u braciaka. Zebrał on pokaźną kolekcję old-schoolowych gierek, pamiętam jeszcze, kiedy za 10-letniego dzieciaka po niektóre z nich lataliśmy do sąsiedniej wsi do sklepu, które później ukradły nam parę ładnych godzin życia. Najlepsze chwile towarzyszyły nam właśnie przy zabawie z "Gothiciem", który w tamtych latach był czymś super-mega-hiper-odlotowym, dlatego właśnie sięgnąłem po pudełko z sagą Gothic. Przypominam sobie wszystko z każdą minutą, z każdą chwilą wracają niesamowite wspomnienia, a nawet uśmiech na twarzy kiedy stanie się twarzą w twarz ze ścierwojadem czy kretoszczurem, który wcześniej okropecznie utrudniał nam rozgrywkę (dziś jakby złagodniały).
Tak czy inaczej gra się przyjemnie mimo tego skoku technologicznego. Każdego Gamera szczerze pozdrawiam i polecam taki skok do przeszłości!

Bezimienny.